Kontrast:

Październik

03

Lutosławski/Błażewicz/Brahms

Październik 03, 2025

19:00
sala koncertowa Filharmonii

Koncert symfoniczny

O godzinie 18.00 zapraszamy na prelekcję w sali kameralnej, którą poprowadzi Janusz Ciepliński.

Wykonawcy:

Program:

  • Witold Lutosławski – Pięć melodii ludowych na orkiestrę smyczkową
  • Marcin Błażewicz – Koncert na dwa flety i orkiestrę smyczkową
  • Johannes Brahms – IV Symfonia e-moll op. 98

Po czym poznać prawdziwego prawdziwego artystę-mistrza? Między innymi po tym, że z lapidarnych, nie obiecujących nic specjalnego zalążków potrafi stworzyć coś zachwycającego. Tak jest w przypadku Lutosławskiego i jego Pięciu melodii ludowych. Trudno bowiem o bardziej popularne przyśpiewki – z pewnością znają je Państwo doskonale. Kiedy jednak bierze je na warsztat kompozytor tej rangi, co Witold Lutosławski, dzieje się istna magia: z prostych dziecięcych pioseneczek stają się oszlifowanymi diamentami, mikro-dziełami sztuki o jasno i przejrzyście zarysowanym charakterze i ostrej puencie. Pięć melodii ludowych to krótki utwór, jednak nie daje o sobie zapomnieć od razu!

Kontynuujemy podróż w głąb polskiej muzyki współczesnej. Marcin Błażewicz, warszawski kompozytor, organizator życia muzycznego i pedagog warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego zmarł stosunkowo niedawno, bo w 2021 roku. Jak sam kompozytor formułował swoje credo? „W moim przypadku komponowanie jest rozprawą z pewną sytuacją egzystencjalną, z własnym cieniem (używając określenia Junga). Jeżeli więc współczesny kompozytor chce mówić o tym, co go nurtuje, nie może używać struktur gramatyki muzycznej typowych dla epok przeszłych”*. Rzeczywiście, twórczość Błażewicza jest bardzo komunikatywna dla współczesnego słuchacza.  Jego Koncert na dwa flety i orkiestrę smyczkową można odczytać jako narrację o człowieczeństwie i współczesnym świecie.

Podsumowaniem tego wieczoru będzie IV Symfonia e-moll Johannesa Brahmsa. Kontakt z dziełem tego kalibru to prawdziwa uczta: że dzieło jest wypełnione niesamowitymi, wpadającymi w ucho (i w serce) tematami melodycznymi, zaskakuje płynnością harmoniczną i wielobarwnością instrumentacyjną, a także nowatorskimi rozwiązaniami, jeśli chodzi o traktowanie materiału muzycznego**. Ciężko stwierdzić, która z czterech części klasycznego cyklu jest szczególnie warta uwagi, ponieważ każda z nich jest po prostu piękna i szczególna, jednak uwagę melomanów z pewnością przykuje powtarzający się motyw w finale. To melodia zaczerpnięta z kantaty Nach dir, Herr, verlanget mich BWV 150 Johanna Sebastiana Bacha, którą Brahms opracował w formie passacaglii, czyli przeobrażeń na bazie kolejnych jej powtórzeń. Warto wspomnieć, że passacaglia to także forma barokowa.  Zatem w uniwersum, które stanowi ta Symfonia, znalazło się miejsce nie tylko dla osobistej wypowiedzi kompozytora, ale także spojrzenie w stronę epok minionych.