Marzec
Jubileuszowy koncert z okazji 80-lecia istnienia Filharmonii
Marzec 21, 2026
Marzec
Marzec 21, 2026
Setki muzyków z naszego regionu (i nie tylko) zbiorą się tego dnia, by wykonać II Symfonię Zmartwychwstanie Gustava Mahlera. Ta bardzo ciekawa i złożona opowieść symfoniczna jest o życiu ludzkim: o radościach, ale i o cierpieniach. II Symfonia to jedno z tych dzieł, które choć raz warto usłyszeć w pełnej krasie, na żywo. Dołączycie Państwo do nas?
Olsztyńskie chóry
Gustav Mahler – II Symfonia c-moll Zmartwychwstanie
Czy istnieje życie po śmierci?…
— to pytanie zadawał sobie Gustav Mahler, a odpowiedzi na nie szukał w transcendentnym królestwie dźwięków. I choć nie rozstrzygnął tego metafizycznego casusu, to pozostawił po sobie (moim skromnym zdaniem) jedne z najdoskonalszych i najbardziej trafiających w sedno rozważań na ten temat, jakie człowiek stworzyć potrafi: II Symfonię c-moll/Es-dur Zmartwychwstanie. Jest to dzieło przesączone symboliką, nawiązaniami do innych dzieł, a jednocześnie stanowi piękny pomnik myśli i refleksji ludzkiej — niezależne dzieło, którego immanentną częścią jest zawarty w powyższym pytaniu dylemat.
Symfonia Zmartwychwstanie składa się z pięciu części:
I. Allegro maestoso
II. Andante moderato
III. In ruhig fließender Bewegung (W spokojnie płynącym tempie)
IV. Urlicht (Pierwotne światło)
V. Im Tempo des Scherzos (W tempie scherza)
Kompozytor każdej z części przypisał treść pozamuzyczną, jednak pozostawił kilka wersji*. Badacze poświęcili temu zagadnieniu bardzo dużo stron tekstu, zatem posłużę się cytatem, który lapidarnie, trafnie i bezpośrednio podsumowuje te rozważania:
„Program Drugiej Symfonii rozumie się sam przez się… Pierwsza część jest odświętnym pogrzebem Tytana z Pierwszej Symfonii; zadaje ona pytanie: «Po co żyłeś, po co cierpiałeś? Czy to wszystko jest jedynie fatalnym żartem?» Druga i trzecia część wyrażają nostalgię, radosną ale też nieco cierpką; w czwartej części głos prowadzi dusze do Boga, a w gigantycznym finale pojawia się dzień Sądu, zmartwychwstanie i miłość. Innymi słowy, Śmierć i Przemienienie”**.
Gustav Mahler, komponując II Symfonię w latach 1888-1894, obawiał się zbyt oczywistego nawiązania do IX Symfonii Ludwiga van Beethovena. Rzeczywiście, dzieła te mają wiele wspólnego: dekonstruują klasyczny schemat symfonii, używają chóru i solistów-wokalistów, a tekst użyty w finale to metafizyczny apel (rozwinę ten temat w dalszej części tekstu). Jednocześnie można stwierdzić, że dzieła te różnią się dość znacznie, poczynając od obsady wykonawczej, na ostatecznym wydźwięku dzieła.
Pierwsza część (w nieco innej wersji) początkowo funkcjonowała jako samodzielne dzieło o tytule Totenfeier („pogrzebowe świętowanie”). Mahler poczuł jednak, że ta muzyka zaprasza go do stworzenia czegoś nowego: pełno- (a, jak się potem okazało, nawet ponad- ) wymiarowej symfonii. Finał był dla kompozytora prawdziwym wyzwaniem, a w szczególności — znalezienie odpowiedniego tekstu. Ostatecznie odnalazł go, i to w dość smutnych okolicznościach: na pogrzebie swojego przyjaciela, dyrygenta, Hansa von Bülowa. Usłyszał tam wiersz Zmartwychwstanie Friedricha Gottlieba Klopstocka. „Jak grom z jasnego nieba usłyszałem te słowa i wszystko nagle stało się jasne i klarowne w mojej duszy. To jest to, na co czeka twórca: święta koncepcja! (…) To, czego wtedy doświadczyłem, teraz muszę odtworzyć dźwiękami”*** — pisał kompozytor do przyjaciela. Część tekstu zaczerpnięta od XVIII-wiecznego poety brzmi następująco:
Zmartwychwstań, o tak, zmartwychwstaniesz na pewno,
Mój prochu, po krótkim wypoczynku!
Ten, który powołał cię do życia,
Da ci życie bez śmierci!****
Pozostałe wersy Mahler dopisał sam:
Alt solo:
Uwierz, moje serce, Nic nie zginie!
To, na co czekałeś, co kochałeś, o co zabiegałeś, jest twoje!Sopran solo:
Och, uwierz: nie urodziłeś się w próżni!
Nie żyłeś i nie cierpiałeś bez przyczyny!Chór i alt:
To, co urzeczywistniło się, musi odejść!
Nie drżyj!
Podążaj za życiem!Sopran i alt solo:
O bólu, ty przenikająca siło!
Wyrwałem się od ciebie!
O Śmierci! Ty wszechpotężna siło!
Jesteś wreszcie pokonana!
Na skrzydłach, które zyskałem
W żarliwym dążeniu do miłości
Powstanę ku światłu,
Którego żadne oko dotąd nie widziało.Chór:
Na skrzydłach, które zyskałem
Powstanę!
Umrę, by żyć!
Zmartwychwstań, tak, powstań ponownie
W moim sercu natychmiast!
To, co pokonałeś,
W Bogu poniesie cię!*****„Wiersz Klopstocka jest osobistym wyznaniem ufnej nadziei w jego własne cielesne zmartwychwstanie. Po drugiej zwrotce Mahler porzuca jednak wiersz i zastępuje go własnym tekstem, prowadzącym do dobitnej kulminacji: «Umrę, aby żyć!». Afirmacje słyszane w finale do tego momentu nie przekraczają granic ortodoksyjnego chrześcijaństwa, czy to protestanckiego, czy katolickiego: zmartwychwstanie do życia wiecznego retrospektywnie nadaje sens cierpieniom ziemskiej egzystencji (…). Ostatnia zwrotka Mahlera wprowadza jednak nową i potencjalnie heterodoksyjną myśl: «To, o co walczyłeś, zaprowadzi cię do Boga!». Mahler porzuca tu ideę osobistego zmartwychwstania do wiecznego życia jako daru Bożego miłosierdzia lub nagrody za dobre uczynki na rzecz idei, że jest to wynik samego dążenia. (…) Symfonia nie zna Sądu Ostatecznego, ostatecznego oddzielenia zbawionych od potępionych, teologii Krzyża. (…) Aluzje do Dies irae słyszane w części pierwszej i ponownie we wcześniejszej partii finału znikają w momencie, gdy chór intonuje wiersz Klopstocka: wszyscy, którzy dążyli, mogą zostać zbawieni. (…) Zakończenie Drugiej Symfonii sugeruje (…) restytucję wszystkich rzeczy na końcu czasów lub powszechnego odkupienia (z którego nie jest wyłączony nawet sam diabeł), heterodoksyjną wizję sformułowaną w III wieku przez Orygenesa i odrzuconą przez Kościół”******.
Taka zuchwała i zupełnie świecka odpowiedź na pytanie z początku tekstu jest doskonale odwzorowana w muzyce: rozrośnięta do granic postrzegalności forma, stale zmieniająca się tonacja, instrumentacja z ogromnym rozmachem, zawierając nie wspominając o potężnym brzmieniu chóru, wręcz wykrzykującego afirmacje o zmartwychwstaniu…
Mam nadzieję, że ta garść faktów — choć daleka od wyczerpania tematu — wywoła poczucie gigantycznej ciężkości artystycznej i metafizycznej, którą posiada II Symfonia Gustava Mahlera. Aby nie nadwyrężać cierpliwości czytelnika, tutaj postawię kropkę, żywiąc jednak gorącą nadzieję zobaczenia Państwa w Hali Urania na koncercie. Czymże bowiem było nasze życie bez takich metafizycznych uniesień?
Agnieszka Teodora Żabińska
Instytucje kultury Warmii i Mazur
Partnerzy artystyczni
Mecenas i sponsorzy